Zobacz wszytkie serwisy JOE.pl
znajomijoe.pl blogiblog4u.pl blogiblogasek.pl darmowe forum val.pl katalog stronwjo.pl avataryavatary.ork.pl czcionkiczcionki.joe.pl forumforum.joe.pl aliasydai.pl, ork.pl, j6.pl tapety tapety.joe.pl obrazkiobrazki na NK
Online: ---
SasuSaku Love

8.Cudowna śmierć naszej kochanej.

No wiec moji kochani czytelnicy:*Zdecydowaliście Karin umrze.Napewno wielka radocha jest to dla was^^,ale troche bedzie nudno jak nikt nie przeszkodzi im w miłości.Jakoś spróbuje wymyslec inna osóbke taką jak Karin;PAh i początek to,że Gaara zaatakował Sasuke i Karin go uratowała to był pomysł kochanej Ani^^Arigato dla Ciebie i życze wam miłego czytania^^
...
Gaara zaatakował Uchihe.On chcąc atak ominąc został popchniety.Upadł na ziemie i zobaczył jak piasek Gaary dusi Karin.
Kusso-syknął.Haruno niezwlekając zaatakowała Gaare swoją pięścią.on ją złapał za ręke.
-I co zmienisz zdanie i zostaniesz tu zemną-zapytał.Przymróżyła oczy.
-Gomen,ale nie,nigdy z Tobą tu nie zostane-szepneła.Posmutniał.
-Dobrze.Tak chciałaś,ale wiedz,że Ciebie kocham...-szepnął.Uchiha się wkurzył.Natomiast czerwonowłosy ścisął mocno reke Sakury.Ona sykneła z bólu.Piasek miażdżył jej reke.Uzumaki i uchiha zaatakowali Gaare.Karin natomiast leżała na ziemi.Nie żyła już...Haruno szybko za pomocą Naruta sie uwolniła i podbiegła do Karin.Zaczeła ją szturchać.
-Karin,Karin obudź sie-krzyczała.Juugo podbiegł do niej.
-Co jest Sakura-zapytał nerwowo.Dziewczyna odwruciła się do chłopaka.
-Ona....niezyje-szepneła.Juugo upadł na ziemie.
-Jak to...-zapytał.
-Gaara ja zabił...-szepneła.-Sasuke,Naruto!Karin niezyje.Chłopacy się na nią spojrzeli.
-Jak-zapytał Uzuamki.Nagle Gaara udezył go.
-Gomen naruto,ale stałeś się moim wrogiem-szepnął.Blądasek się uśmiechnął.
-Rozumie...Lisek wstanął.Uchiha szybko użył swoje jutsu.
-Uzyje to tu i teraz-szepnął.Nagle pojawiło się wielkie pole elektryczne wokuł niego.
-Naruto odejdź-krzyknął.Uzumaki szybko odskovzył.Uchiha zaczął biec na Gaare.On swoim piaskiem zaczął się bronić,lecz wszystko na nic.
-Kusso co to jest-zapytał.Juugo kopnął Gaare w plecy.Cały budynek się walił.
-Szybko musimy uciekać-krzyknął uchiha.-Zaraz się zawali.
-Nie!Sasuke musimy wziąść Karin.Uchiha stanął jak wyryty.Hinata podbiegła do przyjaciółki.
-Sakura musimy iśc.Szybko-krzykneła.Pociągneła ją za sobą i szybko uciekli.
-Gaara-krzyknął Uzumaki.Wbiegł ponownie do pomieszczenia gdzie wszędize leciały gruzy.
-Gaara-krzyknął.Nagle o coś się potknął.
-Gaara chodź Cie ztąd wyniose.Uzumaki wział czerwonowłosego na plecy.On był natomiast nieprzytomny.Szybko wybiegł z przyjaciółmi na dwór.Gdy byli już na dworze nie mineła sekunda,a budynek Hokage już nie istniał wraz z Karin,która sie poświęciła.Piatka przyjaciół stała na dworze i wpatrywała się w walący się budynek.Haruno poleciała mała łza.Uchiha ja przytulił.
-Nie płacz...-szepnął.
-Wiecie co...nie obreźcie się,ale ja się ciesze,że zgineła-szepnął Juugo.
-Jak-krzykneła Haruno.-Jak mozesz tak mówić.
-Sakura prosze uspo...
-Ja mam się uspokojić?!Chyba żartujesz-krzykneła.Nagle koś złapał Haruno za ręke.Odwruciła się i ujżała smutną mine Sasuke.
-Sakura...nie złość się on tylko mówi to co myśli.Każdy z nas jest inny i myśli co innego.On sie ciesz,lecz my się smucimy to normalne-szepnął.Spojrzała się na kochanego,a po chwili na Juugiego,który takze nie był za wesoły.Uchiha ją puścił.
-Gomena...sai-szepneła.Hyuga przytuliła przyjaciółke.
-Zwój?-zapytał.Uchiha wyciągnąl z katany.
-Mamy-szepnął.Uzumaki natomiast połozył przyjaciele(Gaare)na ziemie
-Gomen Gaara-szepnął.Wstał i kierował się w strone przyjaciół.
-Chodźmy już czas-szepneła Haruno.Po chwili znikneli w drzewach lasu.Droga mijała im wolno i nikt się nieodzywał.Nawet Juugo był cichy z Naruto.Mineło pare godzin.Nie chceieli robić legowisk,poniewać było im za smutno...smutno bez....tak bez tej głupiej dziwki.Ona dodawał też coś do tej dróżyny.Była też kimś...czasem mogła być dobra,ale czasem jednak pokazywała się ze swojej złej strony,którą jednak była.Nastała noc i piatka była już w kryjówce Orochimaru.Skierowali się w strone drzwi gada.Zapukał Uchiha.
-Wejść-usłyszeli.Znaleźli się w wielkim czarnym pomieszczeniu.
-Moji kochani!Macie zwój-zapytał.
-A niewidać-pow.Sasuke.Czarnowłosy podszedł po zwój.
-Gdzie Karin-zapytał.Nastała cisza,którą po chwili przerwała Sakura.
-Odeszła od nas-szepneła.
-Aha...rozumie więc idźcie teraz do pokoji swojich.Gad odszedł.
-Co tylko to możesz powiedzieć-krzykneła Sakura.
-A co mam niby twoim zdaniem powiedzieć.Mam rozpaczać?-zapytał nieodwracając się do niej.Haruno się nie odezwała.
-Już?Więc idźcie do pokoji jutro macie wlone-powiedział.Dróżyna wyszła.
-Przestańcie no!Nie możemy tylko przez nią rozpaczać!-krzyknął Uzumaki.
-No,a co twoim zdaniem mamy robić-zapytał Sasuke.
-Niewiem...-szepnął.Hinata pociagneła go za ręke.
-Chodź Naruto-szepneła.Obojga znikneli.Juugo także się pożegnał.Zostali Sakura i Sasuke.Weszli do swojego pokoju.Połozyli się.
-Sasuke...-zapytała się dziewczyna.
-Hmmm co.
-Żal Ci jej-zapytała.
-Niewiem...szczeże mówiąc....nie-szepnął.Ona się do niego odwruciła.Zmrużyła lekko oczy.
-Nie...-szepneła.-Ja także nic nie czuje...wogóle mnie to nieobchodzi choć i tak się zachowuje i niewiem czemu.Uchiha ja przytulił.
-Przeżywasz to psychicznie,lecz tak to wszystko ok?-zapytał.
-Tak,tak-szepneła.Pocałował ją lekko w usta.
-Kocham Cie-szepnął.
-Ja Ciebie także.Przytuliła isę do niego.On ją objął ramieniem i zasneli.Naruto i Hinata także już spali myśląc o Karin..."czy powinni sie smucić?"lecz nikt tak nie myślał.Każdy o niej zapomniał...znikneła jak taka kropla...

sakura-chan 5/02/2008 16:47:17 [komentarzy 62] Kochasz mnie?to skomentuj^^

7."Wierze Tobie i Cie kocham"

sasusaku
Nastał ranek.Wszyscy lezeli jeszcze w łóżkach,lecz jedna osoba jedynie leżała i się zastanawiała."Czy ja go nadal kocham?Czy wybaczyć mu...ale"pomyślała.Nagle ktos zapukał do jej drzwi.Szybko wstała i poszła otworzyć.
-Em...Gaara-zapytała.Chłopak złapał się za głowe.
-Tak ja...więc chciałem...-przerwał mu Sasuke.Na widok czerwonowłosego sie wkurzył.Nie pokazywał tego i dalej poszedł.
-Sakura teraz w moim pokoju.Szybko-powiedział.Różowowłosa się na niego spojrzała.
-Gomen Gaara,ale musze iśc może później-szybko pobiegła za Uchihą.Gdy doszli do pokoju byli tam:Naruto,Hinata,Juugo i Karin(:O).Czarnooka naskoczyła na Sasuke.
-Aaa Sasuke-kun-krzykneła.On ją szybko odepchnął.Różowowłosa się patrzała."Czy oni się..."Z myslenia wyrwała ja Hinata.Złapała ją za ręke i razem usiadły na łóżku.
-No więc jak zaczynamy-zapytał Juugo.
-Hmmm dobre pytanie-pow.Naruto.Uchiha usiadł na krzesło.Przygladał się każdemu ze swojej dróżyny.Najbardziej wzrok wtopił w Sakure."Czy to już koniec?Sama tak mówiła?"pomyślał.Czterooka to zauwarzyła i zaczeła krzyczeć.
-Sasuke-kun!Nie patrz się tak na tą suke.Wstała z łóżka.
-Kurde Karin!Sój pysk.Co Cie wogóle to interesuje siadaj na łóżko i najlepiej nic mi tu nie pieprz-krzyknął.Pinglara usiadła na łóżko tak jak rozkazał."On się we mnie patrzał" zapytała w myślach siebie Sakura.
-No więc...Naruto ty i Juugo zwruciecie na siebie uwage tych co pilnuja drzwi.Wiecie o co mi chodzi-zapytał.
-Oczywiście-krzykneali.
-Ok to dobrze.Ja,Sakura i...Hinata pójdziemy po zwój.Natomiast ty Karin musisz zadbać aby nie zauwarzyli,że nas niema-powiedział.
-Co!Sasuke-kun a dlaczego Sakura niemoże tego zrobic hee-zapytała.
-Bo nie!I rób to co Ci mówie!-krzyknął.Usiadła naburmuszona na łóżku.
-Ok zaczynamy dzisiaj w nocy.Wszyscy rozeszli się po pokojach swoich.Haruno nadal rozmyślała nad uchihą czy dobrze zrobiła?Czy nie posądziła go za ostro?Przecież by jej tak nie zaranił?.Cały czas bąłdziło jej to w głowie.Nagle usłyszła pukanie.Otworzyła."Sasuke" pomyślała,lecz nie przed drzwiami stał Gaara.
-Em Ohayo-przywitał się.
-Ohayo...po co-zapytała.
-No więc...Sakura tak?tak,no więc niewiem jak zacząć.Kurde Sakura chodzisz z Sasuke?-zapytał.
-JAk!Gaara co Ciebie to interesuje?!Albo nie Gomenasai,że tak sie wydzieram,ale odpowiedź brzmi no sama niewiem-szepneła.
-Rozumie a byś chciała...-szepnął.
-Gaara to miłe z twojej strony,lecz ja niewiem.Daj mi pomysleć-szepneła.Chłopak się usmiechnał a astepnie poszedł.Haruno upadła na łóżko.
-Co ja mam zrobic-szepneła.Pojedyńcza łza spadła po jej poliku.Nastał wieczór.Wszyscy zebrali się w pokoju Uchiha.Czarnowłosy wyjżał lekko przez drzwi zauwarzając dwóch ninja stojących przy drzwiach Kasekage.
-Okej.Naruto Jugo zaczynamy-szepnął.
-Hai-krzyknął bladyn.Naruto wybiegł pierwszy.Zaczał walić się w tyłek.
-O.o hej chodź tu!Ty kupo...Gówna!Łysolu!Ofermooo-krzyknął.-Cuchniesz normalnie.Strażnik się wnerwił.
-Ty mały gnojku!-krzyknął i zaczął go gonić.
-Jak ja Cię złapie to Ci jaja powyrywam-krzyknął.Jeden strażnik został i on był dla Juugiego.
-Juugo-pow.Sasuke.Uśmiechnął się do niego.
-Teraz zobaczycie coś.Jutsu,które nauczył mnie Naruto...Orioke no jutsu-krzyknął.Sakura upadła na ziemie.
-Że jak?-zapytał.Juugo wystawił noge przez drzwi machajć swoją nogą i wołając:
-O.o słuchaj mój malutki^*^Jesteś...SEXI może chodź tu i mi plecki posmarujesz albo się troche pobawimy-krzyknął.Strażnikowi poleciała krew przez nos.Zaczął się czołgac po ziemi.
-Tak tu ciężko pracuje,że rozrywka tez mi się nalezy-szepnął.-No chodź tu.Juugo zaczął uciekać.
-Chodź za mna ty moja laluniu-krzyknął.Zaczeli uciekać.
-Ok teraz ty Karin-szepnął.Czarnooka tak jak powiedział stwożyła cieniste klony.
-Ty tu zostań my idziemy-szepnął.Pinglara wściekła położyła isę na łóżko.Staneli przed drzwiami.
-Kurde zapomnielismy o Gaarze-syknął Sasuke.
-Ja-ja moge-zapytała Hyuga.
-Hai dobrze-szepnął.Hinata przemieniła się w jednego ze strażników.Zapukała do drzwi.
-Wejść-krzyknął czerwonowłosy.
-Gomen,ale jacyś wariaci nabijają się z Kasekage.
-Że jak?zaprowadż mnie tam-rozkazał.Poszli.Teraz Sasuke i Sakura weszli do sali.
-Gdzie zwój-zapytał.
-Trzeba poszukać...-szepneła.Nagle Haruno coś usłyszała.
-Sasuke tam-krzykneła.Uchiha szybko odskoczył.Katem oka zauwarzył także zwój.Wyciagnął szybko ręke i go złapał.Wielki wybuch wysadził całe biuro w powietrze.
-Kusso-sykneła Sakura.Zrobiawszy salta w powietrzu staneli na ziemi.Akurat do nich podbiegli Naruto i Juugo zaraz po nich Hinata,która uciekła szybko zpod obecności Gaary.Tylko Karin została w budynku.
-Musimy po nia isc-pow.Sakura.
Heh a czemu niemożemy jej tu zostawić-pow.Juugo.
-Nie możemy...niewiem czemu,ale to jest nasza robota-pow.Sakura.
-Ma racje.Wiem,że ona jest głupia i nie warta tego,lecz nie możemy tak postapic-pow.Hinata.
-Ok to ja ide-pow.Haruno.
-Nie,dlaczego ty-pow.Sasuke łapiąc ją za ręke.Odwruciła się do niego.Spojrzeli sobie w oczy.
-Musze-szepneła.Po chwili znikneła w dymie.
-Czekajcie...-pow.Sasuke.Wszyscy się na niego spojrzeli.
-Ale to było przeciez za łatwe-szepnął.-To pułapka.Wszyscy szybko poszli za Sakurą.Ona natomiast była juz w pokoju gdzie była Karin.Została przygnieciona przez głaz.
-Kusso-powiedziała.Skumulowała swoja chakre w rece i zaczeła podnosic głaz reką.Męczyła ię przy tym.Nagle poczuła kogos ręke na swoim ramieniu.Odwruciła się i spostrzegła...
-Gaara-szepneła.
-Tak chodź Ci pomoge-powiedział.Po chwili głaz leżał na ziemi,a karin ledwo co dyszała na łóżku.Miała wszędzie rany.
-Mam pytanie...dlaczego jestes z nimi-zapytał.
-Nie wiem jak Ci na to odpowiedzieć.Złapała ja za ręke.Ona się na niego spojrzała.
-Prosze zostań tutaj ze mną...-szepnął zbliżając się do niej.Ona patrzała się tylko w przestrzeń.Niewiedziała co robić.Nagle ktos uderzył Gaare w kark.
-Odwal sie od niej-krzyknął...Sasuke.
-Sasuke-zapytała różowowłosa.Przytuliła ise do niego.
-Sasuke ja...wierze tobie i Cie kocham-szepneła.Uchiha także ją przytulił.Hinata sie ucieszyła tak jak i Naruto i Juugo,którzy patrzeli się na chyba na zdechłą Karin.Nagle Gaara swoim piaskiem zaatakował Sasuke.On szybko ominał atak i żucił w niego kunai.
-Nędzne-szepnął.
***
Oh i koniec opka^^I mam takie do was pytanie no...można nazwać to sądą na którą każdy musi odpowiedzieć.No więc:Czy Karin ma umrzeć w następnym opku?Czy ma życ i Naruto i Juugo będą ją męczyć a Sasuke odżucał?Do was nalezy odpowiedź:)Pozdrawiam was i dla wszystkich czytających buźki:*:*
A i zapraszam na mój blog^^ NOWY:
www.sasusaku----diary.blog.onet.pl

sakura-chan 4/02/2008 19:13:22 [komentarzy 16] Kochasz mnie?to skomentuj^^

6."Zakochałem się w Tobie,lecz ty tego nie widzisz"

gaara
Haruno poleciały łzy z oczu.Cierpiała.Naruto jak i Juugo podbiegli do niej.Natomiast Karin się cieszyła.Sasuke nie wiedząc o co chodzi oderwał się od czterookiej i podbiegł do różowowłosej.Chciał ją złapać za ramie,lecz ona go odepchneła.Zdziwił się jej reakcją.Stanął na baczność obserwując jej dalszy ruch.
-Odejdź...prosze.Ja,ja..-szepneła i dalej jej łzy ciekły.
-Sakura co Ci jest-zapytał."Dlaczego on się nią tak troszczy?Kusso zaraz wszystko na jaw wyjdzie.Zostało tylko jedno" pomyślała Karin.Uśmiechneła się i podbiegła do Sasuke całując go szybko w usta.Sakura czując ból w sercu przygryzła dolną warge i uciekła.
-Sakura-krzykneła Hinata.Czarnooki szybko odepchnął ją od siebie.
-Co ty robisz kretynko!-krzyknął.
-Sasuke-kun.y tego nie widzisz,lecz jesteśmy dla siebie przeznaczeni.Z nią tylko marnujesz czas-powiedziała.Wkurzył się.Złość się w nim gotowała.
-Co ty pieprzysz!Ja ciebie nie nawidze!Mówiłem Tobie nigdy do mnie się niezbliżaj nawet na centymetr!Rujnujesz mi życie-krzyknął.Uzumaki i Juugo się na niego patrzeli.
-Sasuke...już wystarczy-szepnął Naruto.Uchiha się do niego odwrucił.W oczach była widoczna złość,a także smutek.Uchiha ruszył do przodu.
-Sasuke-krzyknął Naruto.Nie odwrucił się tylko szedł dalej.Hinata stała zmartwiona.Juugo podszedł do Karin podał jej ręke.Ona się uśmiechneła.Gdy go złapała to on ją póścił.
-Chyba żartujesz?Za szkoda mi mojej ręki-zadrwił z jej.
-I co ty narobiłaś kretynko-krzyknął Uzumaki.
-Heh nie moja wina,że Sasuke mnie bardziej kocha-powiedziała wstając dumnie.
-Tyy-syknął Naruto.Hinata go złpała za ręke.
-Nie Naruto zostaw ją.Nie ma sensu-szepneła.Naruto spojrzał na nią.Stali tak tam nie rozmawiając.Natomiast Haruno biegła dalej przed siebie.
-"Czekaj,dlaczego?Sakura słuchaj ty go przecież...nie to nieprawda on niemógł,ale ja widziałam.Dlaczego on mnie tak wykozystał.Sakura przestań już musisz być twarda" pomyślała,a raczej krzyzcała w myślach.Staneła nagle nie ruchomo.Uchiha biegł dalej za nią.W końcu ją dostrzegł.
-Sakura...-szepnął.Ona się nawet nie odwruciła.
-Sakura słyszysz-zapytał.W końcu na niego spojrzała miała zamknięte oczy,lecz po chwili je otworzyła.Już to nie były te oczy co kiedyś były.Nie miały już tej soczyści,tej soczystej zieleni.Były...puste.Uchiha jakby się przestraszył.
-Co...-szepneła.
-Sakura prosze...ty wież,że ja...-niedokończył.
-Dlaczego...w lesie to...-szepneła.
-W lesie?-zapytał.
-Nie zgrywaj durnia-krzykneła.-Widziałam jak się z nią całowałeś!Fajnie było czyż nie!Rozumie Cię,ale wystarczyło powiedzieć,że mnie już nie kochasz lub...czy wogóle mnie kochałeś-zapytała.
-Sakura co ty gadasz!Ja się nigdy z nią nie całowałem!I nigdy nie będe!I zrozum ja Cie kocham!-krzyknął.
-Nie oszukuj mnie...-szepneła.-Najlepiej jak...skończymy z tym.
-Sakura nigdy!-krzyknął.
-Zapomnij-szepneła.Łza jej poleciała.Szła przed siebie.On spuścił głowe.Nie zatrzymał jej.Gdy była 2 metry od niego to ruszał za nią.
-Naruto idą-krzykneła Hinata.Podbiegła do Sakury,lecz ona nawet nie zwruciła na nią uwagi.
-Sakura-szepnął.Karin się uśmiechneła."Udało się" pomyślała.Uchiha doszedł po niej.
-Sasuke-zapytał Uzumaki.Uchiha sie odwrucił miał taki pusty wzrok.Uzumaki się odsunął.
-Chodźmy..-szepnął.Wskoczył na drzewo i pobiegł.Reszta za nim.Droga mineła im ciężko bez "obecności" Sasuke i Sakury.Doszli do celu pod wieczór.
-I co teraz-zapytał Juugo.
-Nic...poprostu wchodzimy-szepnął Sasuke.
-Ale Orochimaru-sama mówił...-niedokończył.
Gówno mnie obchodzi co mówił...chodźmy-rozkazał.Haruno nadal się nieodzywała.Hinata była cały czas przy niej,lecz na nic.Weszli.Kierowali się do gabinetu Kasekage.Korytarze były ciemne.
-Ktoś tu jest-szepnął.Uchiha i naruto wyciągneli kunaie.Otworzyły się drzwi.W nich siedział nie kto inny jak Gaara.Uzumaki stanął jak słup.
-Gaara-szepnął.Czerwonowłosy wstanął.
-Naruto-zapytał.
-Jak dawno-krzyknął blądwłosy biegnąc do Gaary.Przytulili się po przyjacielsku.
-Kurde co Cię tu przyprowadza-zapytał.
-Mnie...ah nieważne,ale nie jestem sam-powiedział.Palcem skierował na Sasuke,Hinate,Sakure,Juugo i Karin odrazu ich przedstawiając.Gaary wzrok zatrzymał się na imieniu...Sakura."Czy to ta dawna Sakura..." zapytał się w myślach.Haruno takze się na niego spojrzała,lecz jak inaczej miała puste spojrzenie bez uczuć."Zmieniła się...jest inna...taka piękna i wyładniała.Nie mozliwe chyba się...zakochałem.Kurde Gaara cioto przestań,ale" pomyślał.
-Gaara-szepnął Naruto.
-Jak ah ok ja się zagapiłem-odpowiedział.Cały czas miał wzrok na Sakurze co ją drażniło.Uchiha to zauważył i nie był zadowolony.
-Chcecie się przespać,bo wyglądacie na zmęczonych-zapytał czerwonowłosy.
-No pewnie-krzyknął Uzumaki.Kasekage zaprosił każdego do swego pokoju.Wszyscy już spali,lecz Sakura błądziła troche po korytarzu.
-Kusso-gdzie jestem-sykneła.Nagle ktoś ją dotknął w ramie.Wyjeła kunai.
-Uspokuj sie to tylko ja-szepnął Gaara.
-Ty...eh nie strasz mnie zrozumiałeś-szepneła.
-Hai,ale co ty tu robisz-zapytał.
-A nie widać błącze więc gdzie mój pokój-zapytała.
-Tam prosto i po lewej-wskazał palcem.
-Ok...em Arigato-szepneła.Po chwili znikneła w ciemności.

sakura-chan 2/02/2008 19:52:25 [komentarzy 10] Kochasz mnie?to skomentuj^^

5.Dlaczego!

Haruno Sakura
Nastał ranek.Promienie słońca świeciły na twarz młodej haruno.Promienie odbijały się od jej zielonych tęczówek.Przetarła lekko swoje oczy i spojrzała na Uchihe,który leżał przy niej.Usmiechneła sie do siebie.Cieszyła się tym co się wczoraj wydażyło.Połozyła się na łóżko spowrotem tylko z myślami o wczorajszej nocy.Nagle poczuła na sobei czyjś ciężar.
-Sasuke...-szepneła.On uniemozliwił jej mówienie swoimi ustami.
-Czy...ty sie dobrze czujesz z tym-zapytała.
-Z czym?-zapytał także.
-no,że...nie ważne-szepneła.Pocałował ją ponownie.Odepchneła go.Zdziwił się jej reakcją.Usiadła na łóżku.
-No,bo...Sasuke czy ty niewiem...chcesz być nadal ze mną-zapytała.
-Że jak?Sakura co za pytanie.Rozumie Cie,ale tak chce-odpowiedział jej.
-Na...naprawde-zapytała.Kiwnął głową.Przytuliła się do niego.Nagle ktoś zapukał do drzwi.Haruno z szybka reakcją zepchneła Uchihe z łóżka na co on wyladował na ziemi.
-Wejść-krzyknął.Z drzwiach stał Juugo.
-Em...żadnych komentarzy,ale zbierajcie się idziemy na misje.Ty,Sakura,ja,Naruto,Hinata i Karin.Wiem,wiem Karin co za pech,ale się nie martwcie mam kose przygotowaną^^.A i szybko przy wejściu do groty-powiedział znikając w drzwiach.
-Ehhh znowu misja-westchneła Sakura.
-No tak,ale po co nas tak dużo-zapytał.Spojrzała się na niego pytająco.
A ja wiem.Chodźmy się ubierać i naszczęście mamy Juugiego.
-Oj tak-zaprzeczył Sasuke.Po chwili byli juz ubrani i przy wejściu do groty.Karin jak zwykle lampiła isę na Uchihe.On na nią nie zwracał uwagi.Naruto z Hinatą trzymali się za ręce.
-Krokodyl,hipopotam,wielbął....mors-szeptał zwracając się do Karin.Po chwili przybił pione razem z Juugo.
-Dobrze...teraz plan B-szepnął.Juugo podszedł do Karin tak aby ona go nie zauwarzyła.Klepnąl ją po plecach.Ona sie odwruciła w jego strone,lecz go tam nie było.Wkurzyła się lekko.Nagle Uzumaki krzyknął:
-Karin! niezłe coś masz na głowie.Czterooka się pomacała ręką po włosach.Rozszerzyła oczy.W ręku miała cos obślizgłego a mniej więcej obiad z przeszłego miesiąca.
-JAaaaaaa-krzykneła.Naruto i Juugo śmiali się w niebogłosy.
-Przestańcie-krzykneła Sakura.
-Ah Sakura przeciez to zabawa,która się dopiero zaczyna.Śmiej się z nami-krzyknął Uzumaki.Ona na to westchneła.
-Oroschimaru-sama-krzyknął Sasuke.
-No więc.Waszym zadaniem jest odebrać od wisoki piasku cenny bardzo dla mnie zwój.W siedzibie Hokage ją znajdziecie.Musiecie jakoś tam wejść,lecz oni was raczej nie wpuszczą iż jesteście z wioski dźwięku więc wymyślicie coś.Więc ruszajcie się-wytłumaczył gad,który po chwili znikł.
-Dużo zrozumiałem-szepnął Naruto.
-Nie gadaj tylko chodź-rozkazał Uchiha.
-Właśnie Sasuke-kun masz racje-krzykneła Karin.Juugo nie mogąc na to patrzeć podniusł swoją kose.
-Nie!-krzykneła Hinata wraz z sakurą.Uzumaki się na niego zucił.Uchiha się lampił na niego jak na debila natomiast karin zaciekawiona tym się odwruciła.
-Menele-westchneła.Wszyscy wyruszyli w droge.
-Ej a tak apropo to jak my tam wejdziemy-zapytała Sakura.
-Właśnie-pow.Naruto.
-Hmm sam niewiem.Coś mymyślimy-szepnął.Czrnowłosa cały czas się patrzała na Sakure."Kretynka.Podlizuje się przed Sasuke.Jakoś musze się jej pozbyć"pomyślała.Juugo sie na nią patrzał i zauwarzył jak patrzy się na Sakure.
-"Co ona knuje.Nie ważne ja się nią zajme".Biegli tak jeszcze 3 godziny i stwierdzili,że powinni zrobić przerwe.Usiedli pod drzewami opierając się o pień.Karin natomias usiadła koło Sasuke i się do niego przytuliła.On z szybka reakcja ją odepchnął.
-Karin czy Ci totalnie odwala!-krzyknął.-Nie zbliżaj się do mnie nawet na centymetr.Czterookiej zrobił się smutno,dlatego sie odsuneła.
Może zróbmy nocleg.Mamy jeszcze daleką droge-powiedziała Hinata.
-Hmmm masz racje-pow.Sasuke.-Ok każdy rozkłada swoje namioty.
-Na-namioty-zapytał naruto.
-Daj zgadnąc nie wziąłeś-pow.Uchiha.
-Em Hai-szepnął.
-No ok to...Hinata byś mogła z nim podzielić namiot-zapytał.
-Ja-ja em Hai pewnie.czemu nie-powiedziała.
-No więc ktoś jeszcze nie ma namiotu-zapytał.
-Kuso-krzykneła Sakura.
-Ty też?-krzyknął.Dziewczyn ausiadła na ziemie.
-Tak-szepneła odwracając głowe.
-Ah to jeżeli chcesz to możesz ze mną-zapytał.
-Jak? Em no dobrze,ale...-szepneła.
-Żadne,ale! Chodź a reszta ma-zapytał.Karin się lampiła na nich.
Sasuke a czmu ona z Tobą-zapytała.
-A czemuś.A co Ciebie to niby obchodzi-zapytał oschle.Ona milczała.
-Więc wszytko ok to dobrze.Jutro wstajemy o 6:00.Po chwili już wszyscy byli w namiotach.Pinglara nadal była zła.Natomiast u sakury i Sasuke panowała inna atmosfera.Uchiha całował Haruno.Każdy pocałunek wyrażał miłość,czułość i troske o siebie.Naruto tak samo pocałował Hinate.
-Naruto-zapytała.
-Tak...-szepnął.Pocałował ją znowu.
-Ja Ciebie kocham-szepneła.
Ja Ciebie też-odpowiedział.Pocałował ją ponownie.Nadszedł ranek.Wszyscy byli już gotowi do dalszej drogi,lecz sakura pobiegła na chwile nad jezioro po wodę.Wszyscy na nią czekali,lecz Karin poszła za nią.
-"Zrujnuje Ci życie-szepneła.Staneła przy drzewie.Sasuke nie cierpliwiąc się poszedł za nimi.
-Pięknie tu jest...ah szkoda,że musze iść-szepneła.Nabrała wody i poszła spowrotem.Obruciła się w lewą strone i zauwarzyła cos co sprawiło jej wielki ból.Poleciała jej łza.Starła ją.
-Dlaczego-szepneła.nie chciała tam biec.Było jej źle.Karin całowała się z Sasuke.Haruno czuła się "wykorzystana" także to przechodziło jej przez myśl.Nie chciała w to uwierzyć,lecz to było prawdą.Gdy doszła do legowiska Uchihy nie było.
-Sakura gdzie Sasuke-zapytała Hinata.
-Zaraz powinien przyjść.Ma bardzo ważną sprawe.Poszła dalej.
-Em Sakura poczekaj na nas-krzyknął Naruto.Ona jego nie usłyszała tylko dalej szła.Nagle przybiegł do nich Uchiha.
-Gdzie Sakura-zapytał.
-Gdzie byłeś.Czemu Sakura jest tak smutna?co jej zrobiłeś-krzyknął Naruto.
-Co! ja jej nic nie zrobiłem-powiedział.Hinata wskazała palcem na oddalającą się Sakure.Sasuke ją szybko zatrzymał na co ona go odepchneła.
-Nie ruszaj mnie-szepneła.-I jak było fajnie...
-Jak?-zapytał.
-No odpowiedz-szepneła.W tym samym momencie przybiegła też Karin.pociągneła Uchihe za ręke i poszli dalej.Hyuga podbiegła do swojej przyjaciółki i ją przytuliła.

sakura-chan 1/02/2008 20:30:31 [komentarzy 20] Kochasz mnie?to skomentuj^^

4.Jesteś poprostu słodka.


Nastał ranek.Młoda Haruno otworzyła leniwie swoje powieki i spojrzała na zegar.Była 10:34.
-Kuso...zaspałam-sykneła.Szybko wstała i poszła robic poranne czynności.Po chwili wybiegła na sale treningową.Nikogo tam niebyło.
-Hee co-co jest...ah właśnie dzisiaj wolne-szepneła wkurzona.Wyszła z sali i poszła w kierunku jadalni.Nastała tam Hinate,Naruto,Sasuke jak i Karin.Widząc Uchihe skierowała się do wyjścia.Niestety Naruto ją powstrzymał.
-Hej Sakura chodź do nas-krzyknął machając ręką.Haruno westchneła lekko.Po chwili siedziała już przy stole.
-Sakura czemu nie przyszłaś po mnie czekałam-spytała się Hinata.
-Ah wiesz zaspałam poprostu-szepneła.Katem oka spogladała czasem na Uchihe,który także na nią patrzał.Natomias Karin uśmiechneała się do Sakury szatańskim uśmiechem.Sakura niezwracała na to uwagi.Poprostu zaczeła jeść.Hinata zauwarzając jej humor się zapytała:
-Sakura co Ci jest?Dobrze się czujesz.Haruno z spuszczoną głowa mrukneła cos pod nosem.
-Słucham-zapytała troskliwie Hyuga.
-Em nic tylko...poprostu się źle czuje.Wybaczcie ide do pokoju-powiedziała znikając za drzwiami.
-Co jej jest-posmutniała Hinata.-Pójde z nią.Uzumaki ją złapał za ręke.
-Nie Hinata zostaw ją.Musi pobyć sama.Chodź i nawet niewiem co jej jest?.Hyuga spojrzała się na Naruto.
-Masz racje-szepneła.Sasuke natomiast zastanawiał się co jej jest i po chwili go olśniło.Wstał.
-Gomen musze gdzieś iść-powiedział.
-Ah Sasuke-kun-zapytała pinglara.Uchiha jej nieusłyszał.Uzumaki się na nią lampił.
-Idź,bo zatrówasz mi żarcie...-syknął.Czarnowłosa dostała tiku nerwowego na co zuciła się na stół.Natomiast Uchiha był już w pokoju.Nastał tam zielonooką kunoichi,która cos czytała.Spojrzała się na niego.
-Czego...-pow.oschle.
-Słuchaj...wiem o co Ci chodzi,ale wiedz,że ja bym jej nigdy nie pocałował.Chodź i sama wiesz,że jej nienawidze.
-Masz racje,ale...co mnie to obchodzi poprostu się źle czuje i już kapisz-powiedziała.
-Sakura słuchaj-krzyknął.
-No słycham.Niejestem głucha rozumiesz,a pozatem nic niemasz mi do tłumaczenia-szepneła.Uchiha poczuł złość się w nim mieszczącą.
-Rozumiem więc ty myślisz,że ja ją...-zapytał.
-Oczywiscie...a kto by jej niekochał.Pasujecie do siebie naprawde-szepneła z uśmiechem.Zachichotała się.
-Że co!Sakura nieżartuj sobie zemnie.Słyszysz-krzyknął.
-Ależ ja nie żartuje.Naprawde ładną parą jesteście.
-Ah...wiesz co...masz racje ja ją kocham poprostu!Ona jest poprostu piękne wiesz-krzyknął.
-No,a nie mówiłam-szepneła.Złapał ją za ręke.
-Ty lepiej uciekaj-szepnął.Spojrzała się na niego.
-Licze do trzech...raz...dwa...
Haruno nie zwlekając szybko wyskoczyła przez okno.
-Trzy!-krzyknął.Wyskoczył za nią.Haruno ogladając się do tyłu zaczeła się śmiać.
-Jesteś głupi!-krzykneła.
-Ooo to pogarsza twoja sprawe-odkrzyknął.Zasmiała się.
-Naprawde jezeli tak to jest...kiedy ślub twój i karin.Jaki garnitur i najważniejsze ile dzieci-krzykneła wywalając się ze śmiechu.
-Że co!O.o ty juz po Tobie-krzyknął doganiając ją.Żucił się na nią.
-Hahaha złaź ze mnie!Przecież nie możesz zdradzić Karin-krzykneła.
-A wiesz...nawet i moge-szepnął zbliżając się do niej.
-Wiesz powiem Ci cos...Haruno się nasłuchiwała.
-Co-szepneła.
-Jesteś poprostu piekna...Sakura się zdziwiła.
-J-jak...-zapytała.Musnął swojimi ustami jej lekko.
-Jesteś poprostu piekna-szepnął.
-A co z Karin...twoją rzoną-zapytała z chytrym usmieszkiem.
-Sakura przestań.Sama wiesz,że jej nie nawidze-pogładził ją po poliku.
-Chcesz-zapytał.Różowowłosa sama niewiedziała.Zastanawiała się chwile.Liwneła głową.Pragneła to tak samo jak on.Iz to był męszczyzna którego kochała tak mocno,lecz on ją pozucał.Ale poczuła znów coś do niego.Małaą iskierke miłości.Pieścił jej usta schodząc do szyji.Spojrzał się w jej oczy.Uśmiechnął się.Po chwili jego suta ponownie piesciły jej.Z poczuciem rytmu wsadził jej język.Pieścił jej podniebienie.Haruno sie rozluźniła.Rozchylała co chwile swoje wargi,aby móc dać miejsce do całowania.Obaj poczuli miłe uczucie w brzuchu jak i ciepło w sercu.
-Sasuke...-zapytała.Spojrzał się na nią.
-Hmmm...-zapytał.Ona milczała.Pocałowała go.
-Wiesz,że Cię kocham-zapytała.Uśmiechnął się.Pocałował ją ostatni raz w usta i poszli.Całą droge nikt się do siebie nieodzywał.Gdy doszli poszli do siebie do pokoju.Po drodze spotkali Hinate.
-Sakua i jak lepiej-zapytała.
-Pewnie...owiele lepiej-szepneła.Hinata się uśmiechneła.
-Chodź-rozkazała ciągnąc ją za ręke.
-Co jest-zapytała ją Hyuga.
-Ah wiesz...Sasuke on mnie pocałował.
-No co ty?Serio-krzykneła.
-Tak,ale nikomu nie mów-powiedziała.
-Hai,Hai-krzykneła hyuga.Natomiast uchiha siedział w pokoju i rozmyślał nad dzisiejszym wydarzeniem."Ja ją pocałowałem?Czy ja ją kocham?Czy ona mnie kocha?Dlaczego ja" rozmyślał.Nagle do pokoju wleciała Karin.
-Aaa Sasuke-kun cukierku chooodź-krzykneła.
-Weź Karin spadaj-krzyknął.Odepchnął ją.
-Ale Sasuke czemu-zapytał.Wkurzony wyszedł z pokoju.Ona została tam z łzami w oczch.Rozpłakała się.
-Sakura-pobiegł do niej.
-Tak...co jest-zapytała.
-Em sam niewiem.Zapomniałem...chodź do Oroshimatu-sama może jest jakąs misja-zaproponował.Usmiechneła się.
-Hai właśnie chciałam iść.Po chwili znaleźli się w duzym pomieszczeniu.
-Oroshi...-niedokończyła.
-Tak mam dla was misje-szepnął gad.-Tylko musicie w trujke wyruszać...Ty,Sasuke i...Karin
-Że jak!-krzyknął uchiha.Spojrzał się na niego.
-No a Hinata lub Naruto-zapytała Haruno.
-Ymm niema mowy,lecz może da się cos zrobić...dobrze Hinata lub Naruto-zaproponował.
-Hinata-krzykneła Sakura.
-Ok decyzja podjeta.Jutro o 10:00 tutaj to wszystko wam powiem.Haruno i uchiha wyszli z pomieszczenia.
-Eh...całe szczęście-westchneła haruno.
-Nooo gdyby Karin to ja...-zaczął.
-To ty byś był baardzo szczęśliwy-dokończyła go sakura.
-Sakura-syknął.
-No co przeciez t prawda.Czyż nie panie...Uchiha-zaczeła.
-Kurde-krzyknął.-Jak ja Cię dorwe.
-To bedziesz juz stary-skończyła Sakura znikając w swoim pokoju.Staneła przy drzwiach.Uchiha pchał je.
-sakura otwieraj-krzyknął.
-Haha tylko śnisz-sykneła.
-Ok jak chcesz-szepnął.Po chwili Haruno lezała na ziemi pod wielkim wpływem uderzenia drzwiami.
-Kuso-sykneła.Sasuke skoczył na nia.
-Haha i co...Sakuro-zaczął.Uśmiechneła się.
-No a jak myslisz panie Uchiho.Sasuke się uśmiechnął szatańsko.Złozył na jej ustach namietny pocałunek.Pogłębiał go co chwile dodając język.Połozył ją na łóżko.Schodził niżej do szyji.Ściągnął z niej po drzodze bluzke.Złapała jego ręce.
-Narazie nie...-szepneła.Uśmiechnął się.
-Rozumie-powiedział całując ją lekko w dekolt.Razem się uśmiechneli do siebie.Złożyli namietny pocałunek na ustach i po chwili zasneli.


sakura-chan 28/01/2008 22:31:20 [komentarzy 24] Kochasz mnie?to skomentuj^^




+Book
Ksiega Miłości
Dodaj do Księgi Miłości

Writings: 12


+About

Ohayo jestem Sakura-chan.Mam 13 wiosenek i kocham anime "Naruto".Moją ulubioną parą jest sasusaku.Bardzo lubie pisać o nich nocie.Mam przeważnie 3 blogi o nich.No i to będzie 3 blog.Mam nadzieje,że się wam mój blog spodoba.
SasuSaku
+Słowniczek
Ano – własnie, przecież, akurat
Arigato- dziękuję
Baka – głupek
Dai jobu desu ka? – Wszystko w porządku? / Jakiś problem?
Dame – nie, nie można
Demo – ale
Doshita no? – Co się stało?
Dore Dore – Co my tu mamy? / Co to jest?
Eto – cóż, no więc
Gomen – przepraszam
Gomenasai – wybacz
Gozaimasu – bardzo np. Arigato gozaimasu – bardzo dziękuję
Hai – tak, owszem
Iie – nie
Iku ze – popędzenie (chodźmy)
Il ja nai betsu ni – Nic się nie stało, nie przeszkadza mi to, nie twoja sprawa
Itadakimasu – smacznego
Kami – Bóg
Kawaii – słodki, miły, ładny
Konnichiwa – dzień dobry
Kunoihi – kobieta ninja
Kuso – cholera
Masaka – nie możliwe, nie może
SasuSaku
+Muzyka

Dodaj do Ulubionych

You are 18101 ninja


+Archives
2008
Luty
Styczeń



+Friends














+Links
miłość sasusaku i naruhina
ich historia od początku
sasku-i-sasu love
miłość nejitenten
miłość haruno i uchicha
sakura----haruno
sakura uchiha
sakura-chan-sasuke-kun
blog mojej kumpeli^^na,który warto wchodzić^^



+Credits
Layout by: Chigai
Pic from: DA
Site by: Sakura-chan
DO NOT COPY